|
Krócej w szkole |
|
|
|
Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje reorganizację roku szkolnego. Krótsze mają być letnie i zimowe wakacje oraz ferie w czasie świąt wielkanocnych.
Dodatkowe przerwy mają pojawić się w maju oraz na przełomie października i listopada. Nowy kalendarz opracowało dolnośląskie kuratorium.
Resort edukacji bardzo intesywnie pracuje nad zmianą kalendarza szkolnego. To już kolejna propozycja. Poprzednia zawierała m.in. skrócenie wakacji letnich do połowy sierpnia.
Jak podaje "Dziennik": plan ma być omawiany z szefową resortu 21 kwietnia na spotkaniu we Wrocławiu.
W pierwszym semestrze jest za mało przerw i dlatego dzień 29 października byłby początkiem ferii jesiennych, które trwałyby do 3 listopada.
"To dobry pomysł. Obecnie po rozpoczęciu roku szkolnego nauka trwa praktycznie bez przerwy, cztery miesiące aż do świąt Bożego Narodzenia. To zdecydowanie za dużo i dla uczniów i dla nauczycieli"- ocenia Cezary Urban dyrektor najlepszego liceum w Polsce, oraz poseł PO.
Z kolei Dariusz Mierzyński, który kieruje gimnazjum nr 18 w Białymstoku jest sceptyczny i zastanawia się, jak rodzice mieliby zagospodarować ten czas dzieciom. "Pogoda w listopadzie nie jest najlepsza, więc dzieciaki spędzą te ferie przed komputerem lub telewizorem" - przekonuje.
Jednak autorzy pomysłu twierdzą, że byłoby inaczej. "Ferie trwałyby kilka dni, które ze względu na święto Wszystkich Świętych oraz Zaduszki spędza się w gronie rodziny" - mówi nam jedna z pomysłodawczyń zmian.
Kolejna nowość to skrócenie ferii zimowych do jednego tygodnia oraz przerwy wielkanocnej o trzy dni. Zaoszczędzone w ten sposób dni nauki, pozwoliłyby na dwutygodniową przerwę wiosną, na początku maja. Wtedy uczniowie młodszych klas liceum i gimnazjum odpoczywaliby, a ich starsi koledzy pisali maturę czy egzamin gimnazjalny. To miałoby zlikwidować chaos jaki panuje w szkołach ponadgimnazjalnych w trakcie matur.
Nauczyciele liceów podkreślają, że nauka w tym czasie to fikcja, bo w tym samym okresie muszą egzaminować i uczyć młodsze klasy. Dyrektorzy zaś przekonują, że gdyby mieli pustą szkołę i nieco więcej egzaminatorów, to udałoby im się przeprowadzić egzamin dojrzałości w dwa tygodnie.
"Wiązałoby się to z tym, że niektórzy uczniowie musieliby zdawać dwa egzaminy dziennie. Ale można by było też nie zagęszczać aż tak bardzo egzaminów i te dwa tygodnie wykorzystać na przeprowadzenie tych, które zdaje największa część uczniów" - ocenia Urban. Z przerwą wiosenną wiązałoby się też przedłużenie roku szkolnego. Kończyłby się on 30 czerwca, a nie jak do tej pory, nawet kilkanaście dni wcześniej.
źródło: dziennik.pl |
|
Partner merytoryczny:
|
© Wydawnictwo Forum Sp. z o.o.
Serwis Problemy Oświaty, rekomendowany przez Wydawnictwo Forum, skierowany jest do dyrektorów placówek, nauczycieli i pedagogów. Podpowiada jak prowadzić skuteczny nadzór pedagogiczny, podejmuje trudne tematy, t.j. kłopoty wychowawcze dzieci i młodzieży, przemoc w szkole Zawiera między innymi kalendarz dyrektora szkoły, informacje dotyczące dokształcania zawodowego, komentarz do zmian prawnych MEN oraz różnorodne pomoce dydaktyczne i atrakcyjne scenariusze lekcji.
Wydawnictwo edukacyjne: zarządzanie szkołą, materiały dla nauczycieli, nadzór pedagogiczny, organizacja szkoły, pomoce dydaktyczne, prawo w szkole, oświatowe, problemy wychowawcze, program naprawczy, przemoc w szkole, scenariusze lekcji, awans zawodowy, plan rozwoju zawodowego
|