Znowelizowana ustawa o kulturze fizycznej, która wyprowadza część lekcji WF ze szkół, wywołała popłoch wśród nauczycieli i dyrektorów szkół. Uczniowie będą mogli wybierać jaką dyscyplinę chcą uprawiać.
Uczniowie podstawówek i gimnazjów będą mieli cztery godziny wychowania fizycznego w tygodniu, tyle tylko, że dwie z nich będą się odbywać jak dotąd w sali gimnastycznej, a pozostałe dwie mogą zostać zorganizowane poza szkołą.
Uczniowie będą więc mogli wybierać, czy chcą chodzić na lekcje tańca, czy może uczyć się gry w tenisa, czy raczej szermierki albo siatkówki. Problemy zaczynają się, gdy przychodzi do realizacji tych założeń.
"Nie mam pojęcia, jak od września będą wyglądać zajęcia wychowania fizycznego" - mówi anonimowo dyrektorka jednego z warszawskich gimnazjów. I dodaje: "mnożą się interpretacje, oczekuje się od nas zorganizowania jakiś specjalnych lekcji tańca czy tenisa. Ale na pewno nie otrzymamy na to dodatkowych pieniędzy".
MEN wyjaśnia jednak, że to szkoła musi przedstawić uczniowi ofertę zajęć na miarę możliwości własnych i gminy.
Jak sprawować nadzór nad lekcjami wychowania fizycznego czytaj tutaj.
Serwis Problemy Oświaty, rekomendowany przez Wydawnictwo Forum, skierowany jest do dyrektorów placówek, nauczycieli i pedagogów. Podpowiada jak prowadzić skuteczny nadzór pedagogiczny, podejmuje trudne tematy, t.j. kłopoty wychowawcze dzieci i młodzieży, przemoc w szkole Zawiera między innymi kalendarz dyrektora szkoły, informacje dotyczące dokształcania zawodowego, komentarz do zmian prawnych MEN oraz różnorodne pomoce dydaktyczne i atrakcyjne scenariusze lekcji.