|
Jak leczyć szkolną dżumę |
|
|
|

Jeśli negatywna ocena z zachowania nie będzie blokować promocji do następnej klasy, szkoły stracą ostatni realny instrument nacisku na uczniów rażąco łamiących obowiązujące zasady - alarmuje na łamach Rzeczpospolitej ekspert.
Dotychczas rady pedagogiczne mogły zatrzymać ucznia w tej samej klasie po drugiej z rzędu ocenie nagannej na koniec roku, a po trzeciej zostawało się na drugi rok automatycznie. Na to oburzył się wiceprzewodniczący sejmowej komisji oświatowej i były wiceminister edukacji narodowej z PiS Sławomir Kłosowski, wieszcząc "powrót agresji w szkołach" i postulując, dla odmiany, wprowadzenie obligatoryjnego zostawiania na drugi rok już po pierwszej rocznej ocenie nagannej.
Wprowadzenie proponowanych przez MEN zmian oznaczałoby w praktyce likwidację jakiegokolwiek realnego instrumentu nacisku na uczniów rażąco łamiących obowiązujące w szkole (a często po prostu wśród cywilizowanych ludzi) zasady. Nikt mający choćby naskórkowy kontakt z oświatą nie uzna bowiem za poważne stwierdzenia, że szkoła będzie mogła na naganne sprawowanie odpowiadać za pomocą innych "represji".
Źródło: Rzeczpospolita
|
|
Partner merytoryczny:
|
© Wydawnictwo Forum Sp. z o.o.
Wydawnictwo edukacyjne:
dyrektor szkoły,
wydawnictwo edukacyjne,
scenariusze lekcji,
zarządzanie szkołą,
portal dla nauczycieli,
portal dla dyrektorów,
problemy wychowawcze,
pomoce dydaktyczne,
nadzór pedagogiczny,
,
,
,
,
.
|